O Piękna, o Święta,
Matemblewska Matko Boża Brzemienna!
1. Zwiastowanie Pańskie
– znak świętości Rodziny
Maryja, Matka zawierzenia i miłości, z pokorą przyjęła zapowiedź, że urodzi „Syna Najwyższego”. „Oto ja służebnica Pańska. Niech mi się stanie wedle Słowa Twego” (Łk l, 38). Łaski pełna, posłuszna woli Tego, który ją wybrał spośród niewiast ziemi, na ziemską Matkę swego Syna, stała się wzorem dla wszystkich matek, które są świadome świętości życia, Bożych źródeł macierzyństwa.
Także w dzisiejszą uroczystość – Zwiastowanie Pańskie – Kościół pokazuje drogę rodziny i wielkość rodziny. Zdarzył się cud między Bogiem i człowiekiem, pomiędzy Stwórcą a Niepokalaną Dziewicą Maryją: Jezus Chrystus, Bóg – Człowiek. Ale cud ten zdarzył się także pomiędzy ludźmi, w ludzkiej rodzinie, wniesiony z zaufaniem w progi domu Maryi i Józefa. Bowiem tak jak człowiek jest drogą Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła, tak i Rodzina jest jego drogą. Kim byłby człowiek bez rodzinnego zaplecza? Jak wyglądałby ten ewangeliczny siew, gdyby zabrakło rodziny? Co by się stało z ludzką samowiedzą, z zakorzenieniem człowieka we wspólnocie wiary, miłości, pamięci?
W tym darze nowego życia, w nowo narodzonym dziecięciu, rodzice widzą zwieńczenie swej wzajemnej miłości. Są w tym duchowym, afirmatywnym nastawieniu podobni do Stwórcy, który „chce człowieka dla niego samego”. „Wierny i płodny związek mężczyzny i kobiety, pobłogosławiony łaską Chrystusa, stanowi prawdziwą Ewangelię życia i nadziei dla ludzkości” (Rozważania przed modlitwą Anioł Pański, 26 stycznia 2003). A „Przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę” - (adhortacja Familiaris Consortio) - nauczał Jan Paweł II. Słowo Boże i nauka Kościoła prowadzi nas do źródła rodziny. Święta Rodzina - to wzór dla chrześcijańskich rodzin. Wskazuje na nią Kościół, wskazuje nauczanie Papieży.
2. Rany ukrzyżowanej miłości
Spotykamy na naszych drogach - może są i tutaj - ludzi, którzy nie doświadczyli kreacyjnej siły życia w rodzinie. Różne były tego przyczyny. Tylko oni mogliby dać świadectwo swej nostalgii, swej tęsknoty, opowiedzieć o obrabowanym z wielkiego dobra dzieciństwie, O trudzie zdobywania tego, co w środowisku rodzinnym przychodzi w sposób niejako naturalny. Także o poczuciu odrzucenia, społecznym sieroctwie, zdruzgotanym często ładzie serca. Kościół pragnie leczyć rany zadane miłości, zadane świętości rodziny; poprzez Dzieła Caritas, Domy Samotnej Matki. Ośrodki Adopcyjne. Domy Opieki. Sierocińce. W wymiarze Kościoła w Polsce. I wymiarze tego szczególnego w Archidiecezji Gdańskiej miejsca – Matemblewa
Zanosimy dziś te rany i bóle tam, pod Krzyż Zbawiciela. Rany zadane temu najbardziej niewinnemu - dziecku, które szczególnie bolą. A poprzez niego Bogu, który nie chce nieszczęścia człowieka. Króluje tu, w Matemblewie Matka pięknej miłości, wzór dla wszystkich Matek. Matka wierna. Pokorna służebnica Pańska. Obok Maryi, także pod krzyżem Pana, odnajdziemy i nasze matki, te które już odeszły do Pana. Tylko nasze serca wiedzą, co im zawdzięczamy. Tylko Boże serce zna ich modlitwy, które w naszej intencji zanosiły. To im zawdzięczamy także to, że w ten wieczór jesteśmy tutaj, gdzie tak wielką i wszechstronną troską oracza się życie. Bo to one pokazały nam Chrystusa – Pana Życia.
Bądźcie błogosławione polskie Matki i Ojcowie. Przynosimy tutaj także promieniowanie ojcostwa, które stanowi dopełnienie tamtego Bożego ojcostwa, sprawiedliwego, zatroskanego, miłującego. Także tajemnicę macierzyństwa. Przynosimy ją ze współczesnego świata, który tak bardzo rani kobietę. Obdziera z godności, z wielkości jej powołania. Nie trzeba sporządzać katalogu tych ran. Znają je dobrze polskie kobiety, także te które domagają się prawa do śmierci, nazywanego prawem wyboru.
3. Kościół głoszący Ewangelię Życia
Kościół głosi nieprzerwanie Ewangelię życia. Jest to Ewangelia o Zwiastowaniu Pańskim, dziś odczytana. To również ta sama Ewangelia, której doświadczyli Uczniowie w poranek wielkanocny, gdy usłyszeli: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj, zmartwychwstał.” (Łk 24, 5 – 6). Zmierzamy ku doświadczeniu tej prawdy w kolejną Wielkanoc, zmierzamy ku jej ostatecznemu wypełnieniu. Pielgrzymujący Kościół, wierny Zmartwychwstałemu Panu, mówi o prawie do życia od poczęcia do naturalnej śmieci. I będzie o tym wciąż mówił. Wbrew hałasowi świata, wbrew wrzawie wojującego feminizmu, wbrew krzykliwym hasłom o prawie kobiety do decydowania o własnym ciele. Ale to nie jest jej ciało. To jest On. Ten drugi. Człowiek. Ziarno nowego życia, które rodzi się pod sercem kobiety. Nowy człowiek, odkupiony i zbawiony przez Tego, który także - Bóg wcielony - ukształtował się pod sercem Matki - Maryi z Nazaretu. Budujmy więc cywilizację życia.
Są tu dzisiaj z nami Parafialni i Dekanalni Doradcy Życia Rodzinnego. To właśnie Wy, w naszej Archidiecezji i wszędzie tam, gdzie dociera Ewangelia Życia, wraz z kapłanami i katechetami, stoicie w pierwszej linii obrony tego życia, zwłaszcza w wymiarze powstających rodzin, by były one domowymi kościołami, przyjaznymi życiu, nie zaś grobowcami egoizmu. Z serca dziękuję tym, którzy z biegiem lat zakończyli już posługę Doradców, a jak Święci Zachariasz i Anna trwają na modlitwie w intencji życia, służąc młodszym swoim doświadczeniem i świadectwem stałości wiary. Dziś wręczę blisko sto sześćdziesiąt misji kanonicznych Parafialnym Doradcom Życia Rodzinnego i jednej Doradczyni Dekanalnej. Niech Bóg błogosławi Waszym Rodzinom! Bowiem Wasza praca i posługa wypływają właśnie z doświadczenia miłości Boga w Waszych domowych Kościołach. Trwajcie mocni w wierze Kościoła, w którym głosicie Ewangelię Życia.
4. Wobec cywilizacji śmierci
Człowiek, który zabija życie, zabija także siebie - własną godność, własne sumienie. Czymże się różni człowiek, który skazuje na śmierć bezbronnego, od tych systemów, od których się z pogardą odwracamy, które stanowią wyrzut sumienia ludzkości. Tam też człowiek się nie liczył, szczególnie ten słaby, stary, innego narodu, innej rasy „Naród, który zabija własne dzieci, staje się narodem bez przyszłości” - mówił Ojciec Święty Jan Paweł II w Kaliszu w 1997 r. Bo wszystkie dzieci narodu są jego dziećmi. Nawet te, które są niechciane, nawet te, w których poczęciu w tragiczny sposób splotła się tajemnica zła i nieprawości.
I dzisiaj podnoszą się głosy, że nie ma alternatywy dla kompromisu ze złem. Że przecież, mówię to w cudzysłowiu: „wszyscy normalnie myślący ludzie” wiedzą, że kompromis jest najlepszy. Można się cieszyć z faktu, iż w Polsce próbuje się coś zrobić dla ochrony ludzkiego życia, które dotąd, często dla zwykłej finansowej korzyści, czyniono przedmiotem handlu i biotechnologicznego horroru. Można również w tej kwestii odnosić się do różnych środowisk, a jednocześnie nie mieć dość wiary ani chęci, by ten horror zakończyć u korzenia. I dzisiaj dla wielu mało liczy się życie. Ważne jest posiadanie: władzy, pieniędzy, a nawet nowonarodzonego człowieka – na własność. I można tak kochać władzę, a nawet fakt posiadania człowieka, że zabicie człowieka, poniżenie jego godności, wystawianie go na igraszkę medycznego prawdopodobieństwa staje się wkalkulowaną ceną zaspokajania egoizmu, wznoszącego sztandar najwyższych ludzkich uczuć.
Kiedy w Polsce powracała falami wroga życiu debata nad dopuszczalnością zabijania dzieci nienarodzonych, sięgano często po argument konieczności zabicia człowieka z przyczyn społecznych, z biedy, z niemożności jego utrzymania. Dziś w podobnym tonie debatuje się nad wydawaniem sporych pieniędzy na niepewny proceder, który pod nazwą leczenia niepłodności nic nie leczy, a obarczony jest wspomnianym wyżej, niszczycielskim bagażem. Czy to jest Polska solidarna, gdzie jedni zabijają dzieci z biedy, a drudzy z dostatku?
Dla nas, chrześcijan, zapewnienie właściwego ładu prawnego to nie kwestia polityki, ale kwestia, która dla nas chrześcijan jest fundamentalna i oczywista zarazem: stwierdzenia, że dziecku poczętemu przysługują prawa człowieka. Bo jest człowiekiem. Że nie jest godny, ani przyjazny życiu, inny sposób jego poczęcia, jak w ciele matki, otoczonej troskliwą opieką ojca. Pod jej sercem dojrzewa, aby znaleźć się w tej zbawczej rzeczywistości życia odkupionej krwią Chrystusa, aby poprzez chrzest włączyć się w Jego śmierć i zmartwychwstanie. „Wartość życia nie ma alternatywy. To największe bogactwo Ojczyzny i jedyna rękojmia jego szczęśliwej przyszłości, a spór o życie człowieka rozstrzyga ostatecznie najwyższy Prawodawca i Stwórca życia w przykazaniu: «Nie zabijaj»”. To słowa arcybiskupa Kazimierza Majdańskiego, zmarłego przed dwoma laty biskupa - który „przez całe życie służył rodzinie i życiu”, założyciela pierwszego w świecie akademickiego Instytutu Studiów nad Rodziną, więźnia Dachau, ofiary okrutnych eksperymentów pseudomedycznych. Kapłana, który w swoim życiu doświadczył okrucieństwa „cywilizacji śmierci”.
5. Świadkowie zwycięstwa życia
„Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” – pisał Święty Paweł, którego rok obecnie obchodzimy, w Liście do Rzymian (Rz 12,21). Ów wielki Apostoł znalazł godnych naśladowców także w naszym narodzie. Słudzy Boży: Jan Paweł II Wielki i ks. Jerzy Popiełuszko, stali się świadkami owego niezwykłego zwycięstwa. Ale świadkami zwyciężania zła dobrem, a nie tak zwanym mniejszym złem są także zwyczajni z pozoru ludzie, towarzyszący nam w codzienności.
Są to ci uczeni i lekarze, którzy poszukują autentycznych odpowiedzi na bolączki współczesnego człowieka, w tym problem utraty płodności, często na skutek nieodpowiedzialnej gospodarki środowiskiem naturalnym i środkami farmaceutycznymi. Kroniki tutejszego Sanktuarium mogą powiedzieć, jak często łaska Boża pomaga również i tam, gdzie kończą się możliwości medycyny.
Są to pracownicy socjalni, opiekujący się dziećmi porzuconymi, takimi, dla których z różnych powodów zabrakło domowego ciepła. Jakże jeszcze wiele pracy przed nimi pracy, jak wiele nowych eurosierot! Są to pary i osoby samotne, które podejmują się bycia rodzinami zastępczymi lub adoptującymi dzieci.
Są to wspomniani Doradcy Życia Rodzinnego, przekazujący chrześcijańskim rodzinom praktyczną wiedzę, jak żyć w zgodzie z naturą, z zamysłem Bożym, nie zatruwając siebie ani zbędnymi chemikaliami, ani egoizmem. Jak w pełni po ludzku i po Bożemu przekazywać życie i otaczać je troską.
Są to także ci, którzy dzisiaj podejmują, a w wielu wypadkach ponawiają dzieło duchowej adopcji, która jest nie mniej ważna, niż wcześniej wymienione formy służby życiu. Bez tej modlitwy wielu z tych, w których rękach znalazł się los drugiego człowieka, być może nie znaleźliby dość miłości i odwagi, aby go nie tylko pozostawić przy życiu, ale by to życie otoczyć troską aż do naturalnej śmierci.
Stajemy przed Chrystusem, Boskim Oblubieńcem - dzieci Kościoła - Jego Oblubienicy. Naszej Matki i Wychowawczyni, która uczy nas, zwłaszcza tu w Matemblewie, jak otaczać troską życie. To od Kościoła w naszej drodze przez życie ku naszym ostatecznym celom - wiecznej radości w domu Ojcu - otrzymujemy łaskę sakramentów, które umacniają nas na tej drodze. Dziś wraz z całym Kościołem stajemy obok Matki - pod której sercem Słowo stałe Ciałem. I w ten wieczór przedwiośnia, a właściwie już wiosny, z Matemblewskiego Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej kierujemy ku Niej słowa pieśni, która jest naszą modlitwą:
„Gołębica nad tobą, na wszystkie nasze drogi.
Duch Święty zstępuje na ciebie,
Duch Ojciec wszystkich ubogich.
Twój owoc zbawczej miłości,
pod sercem swoim nosisz.
Najbardziej rozbitemu
ty pokój cichy przynosisz.
Błogosław błogosławiona,
macierzyństwem promienna.
Radosna, pokorna, cicha,
Maryjo tyś łaski pełna.”
Amen
Bezpośrednio po homilii Arcybiskup Metropolita Gdański Sławoj Leszek Głódź ustanowił pierwsze w historii naszej Archidiecezji Okno Życia przy Domu Samotnej Matki w Gdańsku-Matemblewie:
D E K R E T
Na większa chwałę Bożą
i ku pożytkowi wszystkich Mieszkańców
Archidiecezji Gdańskiej,
niniejszym z dniem 25. 03. 2009 r.
w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego,
w Roku Duszpasterskim
„Otoczmy Troską Życie”
eryguję
przy Domu Samotnej Matki
i Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej
w Gdańsku Matemblewie
OKNO ŻYCIA
dla ratowania zagrożonego ludzkiego życia.
Niech Maryja, Matka Chrystusa,
Strażniczka Życia
otacza swoją opieką wszystkich służących życiu
i ochrania każde zagrożone istnienie ludzkie.
Archidiecezja Gdańska