Bądź pozdrowiona pełna łaski, Pan z Tobą (Łk 1,28)
Ekscelencjo Księże Biskupie, Pasterzu Kościoła Bydgoskiego!
Ekscelencje Księża Biskupi – Goście!
Ojcze Dyrektorze wraz z całym Zespołem Radia Maryja i Telewizji Trwam!
Gospodarze tej pięknej świątyni – bydgoska wspólnoto Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego á Paulo na czele z Księdzem Superiorem – Proboszczem - Ks. Markiem Bednarkiem!
Bracia Kapłani!
Siostry Zakonne!
Ludu Boży Bydgoszczy i wy wszyscy, Bracia i Siostry, słuchacze Radia Maryja i odbiorcy Telewizji „Trwam”!
Dziś Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.
Staje przed naszymi oczyma Matka Boga – święta i „pełna łaski” (Łk 1,28) W tajemnicy swego Niepokalanego Poczęcia objawia nam pełnię nowego stworzenia, ku któremu prowadzi nas swą macierzyńską dłonią.
1. „Jestem Niepokalane Poczęcie”
Wysłuchaliśmy przed chwilą słów Ewangelii Zwiastowania. Tego pełnego piękna, duchowej mocy dialogu pokornej służebnicy Pańskiej z Aniołem Bożym, zwiastunem niezwykłej tajemnicy: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca” (Łk 1, 31–33).
Poprzez dzieje Kościoła i dzieje ludzi biegnie ufna i pokorna odpowiedź Maryi:. „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1,38).
Patrzymy i my, zgromadzeni w bydgoskiej Bazylice Mniejszej pod wezwaniem św. Wincentego á Paulo, na tę jakże niezwykłą, jakże ważną dla losów ludzkości scenę. To przecież tam, w nazaretańskim domu „Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida” (Łk 1,26), rozpoczęła się droga Wcielenia. Przedwieczne Słowo, Syn Boży współistotny Ojcu, „objawił się w ciele” (1 Tm 3,16), narodził się z Maryi Dziewicy – prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek.
Taka jest wiara Kościoła, taka jest nasza wiara!
Bądź pozdrowiona Matko Zbawiciela!
„Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana” (Łk 1, 45).
Ileż ludzkich myśli ludzkich biegło i biegnie ku tamtej chwili Zwiastowania, kiedy pełnia łaski stała się udziałem Maryi, wybranej przez Boga.
Patrzymy z największą czcią na Boskie macierzyństwo Maryi, które przecież nie było tylko jej przymiotem, ale czymś znacznie większym, znacznie wspanialszym. Maryja jest Matką Boga. Ona – jedyna! „Matka mojego Pana” ( Łk 1,43). Matka naszego Pana. Nasza Matka.
To poprzez nią, Bożą Rodzicielkę, Bóg zbliżył się do człowieka.
To spod Jej Serca Boży Syn rozpoczął swoją drogę: zbawienia i odkupienia.
Towarzyszyła Jego drodze: wierna, troskliwa, czuła.
W godzinie Zaśnięcia została „ z ciałem i duszą wzięta (...) do chwały niebieskiej i wywyższona przez Pana jako Królowa wszystkiego, aby bardziej upodobniła się do Syna swego, Pana panujących oraz Zwycięzcy grzechu i śmierci” ( Konstytucja Soboru Watykańskiego II Lumen gentium,57).
Umiłowani!
104 lata temu, 8 grudnia 1854 roku, w bazylice Piotrowej Ojciec Święty Pius IX bullą Ineffabilis Deus, proklamował dogmat wiary o Niepokalanym Poczęciu Maryi, ogłaszając, orzekając i określając, „iż Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana nietkniętą od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego”.
Matka Zbawiciela, „ jak żadne inne stworzenie, ujrzała jaśniejące nad sobą oblicze bogatego w łaskę i miłosierdzie Ojca. Niepokalane Poczęcie jest zatem nadzwyczajnym darem i niezwykłym przywilejem”! – to słowa Jana Pawła, tego, który był: Totus Tuus, Maryjo ! (Jan Paweł II, Rozważanie przed modlitwą Anioł Pański, 8 XII 1988).
Poprzez całkowite zachowanie od niewoli zła i grzechu, jest Maryja ośrodkiem całego stworzenia, niewyczerpanym źródłem łask, które szczodrze rozlewa na tych, którzy się do niej uciekają.
Stanowi obraz człowieka, jakim był przed swym upadkiem, którego konsekwencją stał się grzech pierworodny – panowanie zła w sercu człowieka i w ludzkiej historii.
Matka Bożą Niepokalana – źródło łask, miłości i nadziei.
Mamy iść Jej drogą – ku Chrystusowi, Zbawicielowi świata i Odkupicielowi człowieka. My, dzieci ochrzczonego narodu, „którzyśmy już przedtem złożyli nadzieję w Chrystusie” (Ef 1,12) uczestnicy Bożego planu zbawienia, o którym pisze św. Paweł Apostoł w czytanym dziś Liście do Efezjan.
„Jestem Niepokalana Poczęcie” – pod takim imieniem objawiła się Maryja 150 lat temu w Lourdes św. Bernadecie Soubirous. Maryja „łaski pełna”, odkupionej od chwili swego poczęcia, szczególnie umiłowana przez Ojca.
2. Jesteście spod znaku Maryi
Bracia i Siostry!
Z chwałą Niepokalanej związaliście dzisiejszą uroczystość.
17 rocznicę powstania Radia Maryja. Bydgoszcz ma w tej genezie, w tej godzinie początku, szczególne miejsce. To w tym mieście na Wzgórzu Wolności stanął pierwszy nadajnik Radia Maryja. To dzięki niemu w przestrzeń ojczyzny popłynęły słowa modlitwy, informacji, prawdy. Słowa, które głoszą chwałę naszego Pana i Jego Matki – zawsze Dziewicy.
Powstało to radiu w znaku Chrystusa i Maryi. Stanowiącym Jego znak rozpoznawczy, jego motto.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica – te słowa rozbrzmiewają po wielokroć każdego dnia w Radiu Maryja.
Powtarzam je i teraz w godzinie dziękczynnej Ofiary Eucharystycznej, w którą włączmy dzieło Radia Maryja. Osobę Ojca Dyrektora, jego współpracowników, którzy w różnych wymiarach swej posługi zapewniają tej rozgłośni sprawne i skuteczne funkcjonowanie. Także licznych dobroczyńców, dzięki którym radio może rozwijać swoją infrastrukturę. Także wielki krąg ludzi dobrej woli – Rodzinę Radia Maryja – która stanowi wymowne świadectwo jego znaczeniu, potrzeby, skuteczności wypełniania misji ewangelizacyjnej do której pełnienia radio to powstało.
Będziemy dziś za to dziękować Bożej Opatrzności. A Maryję – łaski pełną – Niepokalaną Matkę Naszego Pana, upraszać, aby służba Radia Maryja, pełniona dla chwały Imienia Bożego w naszej Ojczyźnie, przynosiła obfity plon, aby rozgłośnia ta krzepła, a jej przekaz jednał ludzkie serca, wprowadzał w nie Boży ład, pomagał rozpoznawać znaki czasu, służył wzrostowi dobra i społecznej miłości.
Umiłowani!
Jesteście spod znaku Maryi. Jesteście spod znaku Polski wiernej Maryi. Nie dość tego powtarzać. Nie dość wskazywać na ten odwieczny splot miłości i wierności, który związał dzieje ojczyzny i serca Polaków z Matką Pana. Nie dość powracać do tamtej znamiennej chwili, kiedy w katedrze lwowskiej, klęcząc przed obrazem Matki Bożej Łaskawej - Ślicznej Gwiazdy Miasta Lwowa, król Jan Kazimierz ofiarował Jej swoje królestwo, proklamował Królową Polskiej Korony. Królową polskich serc, gdziekolwiek żyją, gdziekolwiek chwalą Boga ojczystym, polskim językiem.
Przed dwoma tygodniami wszedł do tamtej lwowskiej świątyni, gdzie Maryja doznała wywyższenia pośród naszego narodu, kolejny pasterz Kościoła Lwowskiego, ks. abp Mieczysław Mokrzycki, który swój kapłański profil kształtował przez lata w bezpośredniej, codziennej posłudze dwóm papieżom: Janowi Pawłowi II i Benedyktowi XVI. Polecajmy dziś w naszej modlitwie, jego posługę nowego Arcybiskupa Lwowa – miasta, w którym rozbłysnął królewski znak Maryi.
3. Droga modlitwy i Słowa
Nie dosyć tego przypominania – szczególnie teraz, w czasach, które niosą tak wiele problemów i wyzwań. Nie dość akcentowania tego naszego polskiego wątku, który na drogach ku Chrystusowi dostrzega zawsze obecność Matki. Nie dość tego ufnego uciekania się w polskich sprawach, tych społecznych, tych domowych, tych własnych – Sub tuum praesidium – Pod Twoją obronę Święta Boża Rodzicielko!
To ten maryjny duch modlitwy, zawierzenia Matce Pana, uciekania się pod Jej obronę, był u źródeł Radia Maryja. To w tej szkole Maryi kształtował się ten najważniejszy motyw jego posługi: umacnianie w polskich sercach pewności, że Chrystus – tylko On – jest źródłem życia, jest Panem ludzkich dróg, że pośród hałasu świata – a czasem pośród krzyku świata –iść trzeba tylko za Jego głosem.
To z tej maryjnej szkoły płynie duch modlitwy i apostolstwo modlitwy, które stanowi szczególny znak tego Radia Maryja. Modlitwy, która uświęca czas, spaja ze sobą godziny dnia: od „Kiedy ranne wstają zorze’’”, po „Wszystkie nasze dzienne sprawy...” , tworzy i cementuje wspólnotę polskiego zawierzenia Chrystusowi i Jego Matce – od Bałtyku po gór szczyty, i dalej, wszędzie tam gdzie biją polskie serca, gdzie dociera głos Radia Maryja.
Polska długo czekała na taki właśnie przekaz radiowej modlitwy, która umożliwia uczestnictwo w niej tysięcy.
Modlitwy, która też, co niezwykle ważne, potrafi tę wielką wspólnotę indywidualizować, wydobywać i ofiarować – dzięki formule wyciągniętych ku słuchaczom radiowych mikrofonów – tajemnice i tęsknoty ludzkich serc, myśli i modlitewne intencje poszczególnych ludzi.
Nie można było takich oczekiwań – to oczywiste – realizować przez długie lata w epoce komunizmu. Stanęły na porządku dnia, kiedy Polskę latem 1980 roku, ogarnął „wiatr od morza”. To właśnie wtedy obok wołania o przywrócenie polskiej pracy godności i sensu, rozległo się także stanowcze wołanie o radiową transmisję Mszy świętej. Pamiętamy, starsi, z jakim wzruszeniem odbieraliśmy tamte pierwsze transmisje Ofiary Eucharystycznej z warszawskiej Bazyliki Świętokrzyskiej! Jakże wiele dobra i duchowej radości niosły i niosą te transmisje osobom straszy, chorym...
Dziś, dzięki Radiu Maryja, wspomaganemu przez liczne diecezjalne radiostacje, światło modlitwy nabrało mocy. Radiowe fale niosą ku Bogu słowa modlitwy prośby, modlitwy wstawienniczej, modlitwy dziękczynienia i modlitwy uwielbienia.
„Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego” (Jk 5,16 b).
Dziękujemy dziś Radiu Maryja za przewodnictwo modlitwie polskiej, radiowej wspólnoty, za służbę modlitwie polskich serc, za wychowywanie do życia modlitwą,
„Wszystko da wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje” (J 15, 16-17).
„Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa (...) który z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym” (Ef 1, 3,5-6).
Bracia i Siostry!
Dziękujemy dziś Radiu Maryja za jego służbę Słowu – temu Słowu, które podchodzi z ust Boga, i temu słowu, które kieruje ku nam Kościół nauczający, Ojciec Święty, Pasterze, kapłani...
Za jego apostolat Słowu, za jego podążanie drogą Słowa, która jest misją, co trwa i nigdy nie ustaje.
„Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody... (Mt 28,19).
Tej misyjnej drodze Słowa, wiele uwagi poświeciło zakończone 26 października XII Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów o „Słowie Bożym w życiu i misji Kościoła”. Bowiem w centrum Słowa Bożego znajduje się Chrystus. To w nim słowo stało się źródłem życia. Słowo Objawione – żywe słowo Boga – głoszone i przepowiadane światu przez Kościół.
Idź dalej, Radio Maryja, drogą służby Słowu, które pochodzi z ust Boga. Otwieraj na nie ludzkie serca, wspólnotę Kościoła, narodu, Ojczyzny!
4. Znak, któremu sprzeciwiać się będą
Umiłowani!
W kazaniu podczas dorocznej jasnogórskiej pielgrzymki Rodziny Radia Maryja w lipcu 2006 mówiłem, „że Radio Maryja jest znakiem polskiej normalności, polskiej wolności, o którą tak długo zabiegaliśmy w rozmaity sposób, modlili się cierpliwie, ponosili ofiary. Przyszła ta wolność – wielki dar Bożej Opatrzności. Otworzyła nowe możliwości. Także do wyrażanie własnych poglądów, do oceny – przez chrześcijańskie wspólnoty – różnych aspektów naszego życia, także tych o wymiarze publicznym, do wskazywania dróg rozwiązań. Czyni to Radio Maryja – rozeznając znaki czasu, służąc wspólnocie polskiej nadziei. Czynią to inne wspólnoty, wsparte o Ewangelię o Magisterium Kościoła. Niekiedy ich spojrzenie na bieg spraw, na problemy nie jest identyczne, bywa polemiczne. To wydawać by się mogło naturalne, świadczące o polskiej normalności.
Ale w wypadku Radia Maryja często tej naturalności brakuje. Media laickie, media promujące nowe style życia, także swoiste pojmowanie debaty publicznej, zwierają szeregi, atakują często bez pardonu Radio Maryja, oczerniają jego linie programowa, jego założyciela.... Przykłady tego są niepotrzebne, znacie je dobrze. Odnieść wręcz można wrażenie, że przede wszystkim mają mu za złe to, że istnieje, że ma tylu wiernych słuchaczy, że zdobyło tak mocą pozycję, że idzie klarowną drogą, z Kościołem, z narodem...
Opacznie to rozumiana normalność, która tylko potrafi zaakceptować i przyklasnąć temu, co mieści się w kanonie określanym terminem – poprawność polityczna.
Pamiętamy dobrze czas, kiedy powstawało Radio Maryja. Czas zmasowanej agresji mediów, które nerwicowały opinię publiczną, przestrzegając przed rzekomym zagrożeniem polskiej wolności przez – jak to wówczas określano – ofensywny, katolicki ciemnogród. Atakowały, często bezpardonowo, obecność Kościoła w życiu publicznym. Pragnęły zagłuszyć jego głos, domagający się w wyzwolonej spod okupacji komunistycznego systemu i bezbożnej ideologii, akceptowania chrześcijańskich zasad, także w życiu publicznym i obywatelskim.
Radio Maryja – wtedy, na starcie – było tym mocnym głosem sprzeciwu, klarownym, szeroko słyszanym, akceptowanym. Nicującym kłamstwa, bzdury, różnego rodzaju uzurpacje do sterowania i kształtowania szerokiej opinii publicznej.
Zapewne dlatego tak ostro atakowanym, zapewne dlatego, tak często przedstawianym w krzywym zwierciadle.
Atakowanym wtedy, atakowanym później i atakowanym dziś przez tych wszystkich, którzy otworzyli swoje serca na działanie zła, na podszepty księcia ciemności.
To paradoks naszego czasu, że w Polsce, która ku swej wolności szła również drogą Kościoła – i była to jedna z najważniejszych dróg – tej drogi Kościoła się niedocenia, o tej drodze Kościoła szybko się zapomina.
O drodze błogosławionego ks. Władysława Findysza, Sługi Bożego kardynała Stefana Wyszynskiego, ks. Jerzego Popiełuszki, kapłanów, zakonników, wiernych – co szli przez czasy trudne, co zapalali światła na głębiach, okazywali zawsze „doskonałą wierność” (por. Tt 2,10) – Chrystusowi, Jego Ewangelii, także prawom ojczystym.
Dziś znowu przychodzi nam bronić katolickich etycznych zasad, katolickiej wizji rzeczywistości, katolickiego spojrzenia na wiele zagadnień, które przynosi nasz czas. Zagadnień często dotąd w Polsce nieznanych, które zatruwają polskie serca, niosą niepokój sumień...
Jeden przykład z ostatnich dni: pilna potrzeba prawnego uporządkowania problemów biotycznych w sytuacji braku podstawowych regulacji prawnych w tej dziedzinie. To był jeden z tematów ostatniej Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski na Jasnej Górze.
Przykład, jeden z wielu, dotyczący ugruntowanych zasad moralnych, które poczynają być kontestowane, a co gorsze promowane w świecie nie tylko prywatnych mediów, także tych publicznych.
Media publiczne przecież mają do spełnienia to, co wyraża ich tytuł – publiczną misje. Nie mogą kontestować wartości powszechnie akceptowanych, propagować tego, co jest moralną prowokacja, obrazą Bożych praw.
A mieliśmy tego ostatnio rażące przykłady. Choćby transmisje w telewizji publicznej z plebiscytów na których w majestacie przyzwolenia, akceptacji, wręcz zachwytu z rzekomej odwagi – promuje się homoseksualne związki, w których przecież ludzie rujnują się moralnie.
I słuchaliśmy pokrętnych wyjaśnień na słowa protestu kierowane po tej emisji.
„Biada temu, kto miesza zło z dobrem i temu, kto skłania innych do mieszania zła z dobrem” (por. Iz 5, 20) – mówi prorok Izajasz.
Umiłowani!
Przez Europę idzie fala negacji, obojętności, wystudzania religijnych uczuć, kontestowania w majestacie prawa, które dla narodów skonfederowanych w Unii Europejskiej forsuje Parlament Europejski. Poruszył w ostatnich dniach niejednego z nas projekt rezolucji przegłosowanej 2 grudnia przez komisję Parlamentu Europejskiego ds. wolności europejskich, w którym jest m.in. mowa, że państwa członkowskie Unii winny wzajemnie uznawać pary homoseksualne niezależnie od tego, czy są one małżeństwem czy pozostają w zarejestrowanym związku partnerskim. I choć kwestie moralności i rodziny reguluje wyłącznie prawo członkowskie poszczególnych państw, to przecież niepokoi ciągły nacisk parlamentarnej większości, domagającej się upowszechniania tego typu rozwiązań, które moralnie rujnują człowieka.
O tych zagrożeniach, o ciemnej fali mroku, która idzie przez Europę, o jej duchowym regresie mówił w wywiadzie udzielonym Telewizji Trwam kardynał Tarcisio Bertone, salezjanin, duchowy syn św. Jana Bosko, Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej: „Chce się oderwać Boga od życia, od życia publicznego, owszem, ale także od życia prywatnego. Niemalże chce się wprowadzić podział i napięcie pomiędzy własnym życiem, własną wolnością sumienia, a obecnością Boga w naszym życiu”. I pokazywał fałsz, błąd takiej drogi. Cytuję jego słowa: „Tymczasem nasi papieże, a w sposób szczególny Benedykt XVI powtarzają nieustannie, że Bóg objawiony przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Bóg Jezusa, Bóg Maryi, jest Bogiem bliskim, Bogiem zażyłym, Bogiem przyjacielem, który nie jawi się jako ktoś rywalizujący z nami. Nie jest to Bóg, który przeciwstawiałby się zamiarom człowieka, lecz który pomaga człowiekowi w realizacji w sposób doskonały samego siebie, siebie ujmowanego jednocześnie jako osobę indywidualną i jako człowieka we wspólnocie”.
Pokazujcie redaktorzy Radia Maryja swoim słuchaczom Boga, który jest przyjacielem człowieka, Boga, który ukazuje swoje oblicze w tylu pięknych dziełach ducha, miłości, które są mocniejsze i piękniejsze niż ludzka małość, niż grzeszność wielu ludzkich struktur, które niosą moc Bożego światła, adwentowej roratniej świecy, która rozjaśnia mroki grudniowej nocy, pokazuje blask Prawdy, prowadzi ku Chrystusowi, który wszedł w ludzką historię, jako niewyczerpane źródło dobra.
I niech w tym podążaniu za światłością świata, której ciemność nie ogarnie ( por. J 8,12; 9,5) wzorem nam będzie Niepokalana. Matka pięknej miłości. Nauczycielka porządku życia, która wpatrzona w swego Boskiego syna, mówi także do was – wy wszyscy radujący się koleją rocznicą funkcjonowania Radia Maryja: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5).
Zróbcie w swoim życiu. to wszystko, czego uczy nas Chrystus Także w życiu wspólnot. Także w życiu ojczyzny.
Niech nam przewodzi Maryja Niepokalana także na drodze wiodącej ku prawdzie o naszej przeszłości, ku poznaniu właściwego jej obrazu, ku rozpoznaniu rdzenia naszej kultury. To droga przewartościowania wielu fałszywych wątków, to także pokazywanie kulturotwórczej siły chrześcijaństwa, która użyźnia glebę polskich sumień i buduje dom ojczyzny na mocnej skale Ewangelii, miłości ku Chrystusowi i Jego Matce.
Niech nam pomoże także w stawianiu tamy społecznej inercji, odsuwaniu się w prywatność, rezygnowaniu z uczestnictwa w sprawach publicznych. Obojętności i rozczarowaniu. Szczególnie teraz, kiedy znowu trzeba przybierać zbroję światłości, kiedy zda się częściej niż kiedyś trzeba iść na dobry bój, bronić – przed tajemnicą wciąż odradzającego się zła – tego, co święte, co nasze, do trwale, co Polskę stanowi, co służy budowani świata i naszego życia w duchu pokoju, sprawiedliwości i dobra.
Trzeba nam na tej drodze społecznych, chrześcijańskich liderów.
Trzeba ludzi, którzy czystość swego serca połączą z wiedzą, z umiejętnością rozeznawania znaków czasu i reagowaniu na nie. Potrzeba nam ukształtowanych etycznie ludzi mediów –bo to szczególny teren walki w dzisiejszym świecie między tajemnicą światła a tajemnicą nocy, między blaskiem prawdy a mrokiem kłamstwa.
Módlmy się za wszystkie dobre inicjatywy, za toruńską Wyższą Szkolę Kultury Społecznej i Medialnej, która stawia za zadanie uczenia i wychowani, staje się miejscem spotkań konferencji, często o szczególnym wymiarze – wspomnijmy ostatnio odbyty I Międzynarodowy Kongres o wychowaniu katolickim, także za te udane przedsięwzięcia na polu gospodarczym – szczególnie mocno atakowane – niezbędne dla właściwego funkcjonowania Radia Maryja i Telewizji Trwam, dla podejmowania wielu inicjatyw w służbie Kościoła i człowieka.
5. „Otoczmy troską życie”
Umiłowani!
Nasze spotkanie przy bydgoskim stole Niebieskiego Chleba, nasza modlitwa w czasie Adwentu – czasie oczekiwania biegnie już drogami nowego roku duszpasterskiego rozpoczętego w I niedzielę adwentu. „Otoczmy troską życie” – to słowa, które wyznaczają jego tegoroczny program. To także jest program maryjny. Program wzięty z jej ducha, z jej nazaretańskiego domu, z przestrzeni Jej serca: macierzyńskiego i miłosiernego. Program, który ma być znakiem afirmacji dla wszystkich form życia, które wyszło spod ręki Stwórcy i trwa. Boże życie zaszczepione w nas – ludziach. Mówi Chrystus: „Ja przyszedłem po to aby [owce] miały życie i miały go w obfitości (J 10,10).
Ten nowy program duszpasterski będzie wspierał grupy religijne, które wychowują do dojrzałej wiary, do lektury Pisma Świętego, do celebracji Słowa Bożego – otwiera się tu wielkie i skuteczne pole działania przed tym olbrzymim społecznym i religijnym ruchem związanym z Radiem Maryja. Podejmujcie go z odwagą, nasycajcie duchem modlitwy, i codziennej troski o dobro Kościoła.
Ten nowy program „Otoczmy troską życie” będzie szedł ku życiu, temu kruchemu, co się dopiero kształtuje pod sercem matki i potrzebuje miłości i warunków rozwoju. Także tego życia, które zbliża się ku wiecznej przystani i tez potrzebuje miłości i skutecznej opieki. Także życiu zagrożonemu i wojną, i religijnymi prześladowaniami: Indie są ich bolesnym przykładem. Także tym procesom ekologicznym, które są także wielkim wyzwaniem dla świat – degradowanego, rabowanego, zanieczyszczanego.
Otoczmy troską życie.
Otoczcie troską życie, także pod dachem Radia Maryja i wszędzie tam, ą jego wierni słuchacze. – spod znaku Maryi i spod znaku Polski – semper fidelis Z tymi zamierzeniami nowego roku liturgicznego gromadzimy się w bydgoskiej świątyni, w dniu rocznicy Radia Maryja, aby uwielbiać Boga w Trójcy Świętej Jedynego, przyjąć Najświętszy Sakrament, a w tym szczególnym dniu otworzyć nasze serca ku Niepokalanej zasiadającą na Tronie Łaski w nowym Jeruzalem – Wspomożycielkę naszą.
Matką Zbawiciela!
Matką Łaski pełna,
Pani Nieba i Ziemi!
Królową naszego narodu!
W jubileuszowym dniu Radia Maryja kierujemy ku Niepokalanej nasze myśli, otwieramy ku Niej nasze serca, i prosimy słowami maryjnej pieśni:
„Zwróć, Pośredniczko, na nas wejrzenie
Przyjmij łaskawie nasze westchnienie
Pokaż nam Matko, swojego Syna
W górnej krainie, Salve Regina
Salve Regina.
Amen
Archidiecezja Gdańska