Logowanie
Ojciec Święty Franciszek

Jorge Mario Bergoglio SJ

- Adhort. Evangelii Gaudium
- Encyklika Lumen Fidei (pdf)
- Serwis Radia Watykańskiego
- Centro Televisivo Vaticano LIVE
- vatican.va
- TV Trwam @ YouTube

List Episkopatu Polski na Niedzielę Świętej Rodziny

Więcej o GENDER
na stronach KAI

Dla Księży
- Kurenda
- Dokumenty kancelaryjne (wzory)
- III Synod Gdański
- Zarządzenie Metropolity Gdańskiego w sprawie rekolekcji kapłańskich (pdf)
- Instytut Formacji Kapłanów
- Herby Biskupów
- Ochrona danych osobowych w działalności Kościoła - instrukcja
Archidiecezja Gdańska
- Dane podstawowe
- Historia
- Patron - św. Wojciech

Urzędy
- Kuria Metropolitalna
- Trybunał Metropolitalny

Parafie
- Dekanaty i parafie
- Parafie wg wezwań
- Parafie wg miejscowości
- Parafie wojskowe

Osoby
- Biskupi
- Dziekani i wicedziekani
- Wizytatorzy nauki religii
- Kapituły
- Familiares J. Ś.
- Rada Kapłańska
- Księża
- Zakony męskie i żeńskie
- Zmiany i nominacje
- Zmarli kapłani

Duszpasterstwo
- Wydział Duszpasterski KMG
- Wydział Katechetyczny KMG
- Apostolstwo Świeckich
- Duszp. Środowiskowe
- Duszp. Młodzieży
- Duszp. Akademickie
- Wspólnoty Duszpasterskie
- Duszp. Rodzin
- Poradnia Rodzinna
- Nauki przedślubne

Uczelnie
- Seminarium Duchowne
- Kolegium Teologiczne
- Instytut Kultury Chrześcijańskiej
- Uniwersytet III Wieku

Dzieła i instytucje
- Caritas
- Centrum Informacyjne AG
- Pro Ecclesia et Populo
- Domy rekolekcyjne
- Biuro Pielgrzymkowe
- Muzeum
- Archiwum
- "Studia Gdańskie"

Miejsca kultu
- Sanktuaria
- Archikatedra w Oliwie
- Koncerty organowe '2013
- Koncerty organowe '2014
- Bazylika Mariacka

Homilia z dn. 3 kwietnia 2011 r.



Homilia Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia
wygłoszona podczas Mszy św. transmitowanej przez TV Polonia
z kościoła Chrystusa Króla w Wejherowie 3 kwietnia br. o godz. 13.00.

Czytania:
1 Sm 16,1–13
Ef 5,8–14
J 9, 1–41

„Zbudź się, o śpiący i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus”. (Ef 5,14)

Czcigodni Księża Infułaci!
Bracia Kapłani z Księdzem Dziekanem Wejherowskim Prałatem Tadeuszem Reszką i Księdzem Proboszczem Prałatem Danielem Nowakiem!
Wspólnoto Parafii pw. Chrystusa Króla i błogosławionej Siostry Alicji Kotowskiej!
Rodacy, w kraju i poza jej granicami, którzy poprzez Telewizję Polonia jednoczycie się z nami w niedzielnej modlitwie Kościoła!
Umiłowani Bracia i Siostry!

Czytania IV niedzieli Wielkiego Postu to swoista pobudka wzywająca do pójścia za Chrystusem – „światłością świata”. Do przebudzenia się z jałowego snu. Do wyjścia z kręgu duchowej osobności. Do otworzenia swego serca, umysłu, woli na blask Bożej światłości. „Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata” – mówi Chrystus do swych uczniów. Zatrzymał się wraz z nimi w drodze na widok „pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia”. Za chwilę zdarzy się cud, „objawią się sprawy Boże”. Niewidomy wyjdzie z mroku, w którym dotychczas żył, stanie się „synem światłości”.

1. „Jestem światłością świata”

„Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę (...). Od wieków niesłyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić” – ten, który odzyskał wzrok, tak będzie o tym niezwykłym wydarzeniu opowiadał faryzeuszom. Ci jednak pozostali głusi, nieczuli, zamknięci na znak Bożej mocy. Nie potrafili przełamać schematów, w których żyli, obudzić w sobie ducha wiary w Syna Człowieczego.

Chrystus – uzdrowiciel ślepego spotkanego w pobliżu sadzawki Siloam, wtedy, w tamtej godzinie swego życia, na drogach ziemskiej ojczyzny. Chrystus – ten, który przyszedł na świat z woli Ojca Przedwiecznego, aby ludzkie pokolenia wyzwalać ze ślepoty duchowej. Droga ku takiemu wyzwoleniu prowadzi przez otwarcie ku Chrystusowi serca. Życie wiarą. Odrzucenie grzechów i przywar, zanurzenie się w Nim: „Jezu mój we krwi ran swoich obmyj duszę z grzechów moich” – w dniach Wielkiego Postu rozbrzmiewają w naszych świątyniach słowa Gorzkich Żalów.

Drogę wyzwolenia rozpoczyna chrzest święty – odradzające obmycie z grzechu pierworodnego, kiedy ochrzczony otrzymuje Słowo: „światłość prawdziwą, która oświeca każdego człowieka” (J 1,9). W dojrzałym, świadomym życiu duchową ślepotę niweluje otwieranie się na Chrystusową światłość. Na jej owoce, którymi jest „wszelka prawość, i sprawiedliwość i prawda” (Ef 5,9). Bowiem Chrystusowa światłość, której źródłem jest On, „światłość świata”, adresowana jest do każdego człowieka. Chrystus „zstąpił z nieba dla naszego zbawienia”. Przyszedł, aby „służyć i dać swoje życie na okup za wielu” (Mk 10,45). To On – „jedyne światło, które nie zna zmierzchu” – towarzyszy dziejom człowieka. Wydobywa go na światło dnia z ciemności grzechu ku jasności, ku dobru, ku prawdzie, ku duchowej wielkości. „Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu, postępujcie jak dzieci światłości” (Ef 5,8) – przypomina rodzinie ludzkiej św. Paweł Apostoł w Liście do Efezjan.

Dziś podczas naszego eucharystycznego zgromadzenia w wejherowskiej świątyni dobiegają do nas – utrwalone w Janowej Ewangelii – słowa tego, który dzięki Chrystusowej łasce odzyskał wzrok: „Wiemy, że Bóg grzeszników nie wysłuchuje, natomiast Bóg wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę”.

W dniach Wielkiego Postu w szczególny sposób kierujemy nasze myśli ku Bogu, ku Chrystusowi, ku tajemnicy Krzyża, poprzez który przyszło zbawieniu. Kierujemy je ku światłości wielkanocnego poranka, który przyniósł wyzwolenie „tych wszystkich, którzy całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli” (Hbr 2, 14–15). Błogosławiony czas Wielkiego Postu... Rekolekcje, uczestnictwo w Drodze Krzyżowej, w nabożeństwie Gorzkich Żalów, praktyki pobożne pomagają rozproszyć duchowe ciemności, otworzyć nasze serca na światło Chrystusa: „Zbudź się, o śpiący i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus” (Ef 5,14). Zbudź się, Bracie i Siostro, z duchowego letargu, z rutyny życia, spójrz we własne serce, we własne sumienie... Czy nie potrzebuje naprawy, swoistego duchowego remontu, przewartościowania, otworzenia się na dobro, miłość, empatię, na Boże wartości i prawa, o których tak często zapomina świat?

2. Błogosław nam, Ojcze Święty

Umiłowani! „Człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu. Pan natomiast patrzy na serce” (1 Sm 16,7). Pierwsze czytanie przynosi takie słowa Pana. Utrwalone w 1 Księdze Samuela, która opowiada o początku historii Dawida, syna Jessego. Historii rozpoczynającej długą drogę ku wypełnieniu zbawczego planu Bożego w Jezusie Chrystusie – wielkim Potomku Dawida.
Pan natomiast patrzy na serce..”. Wczoraj, 2 kwietnia, przeżywaliśmy dzień modlitwy i pamięci o Ojcu Świętym Janie Pawle II. Sześć lat temu, 2 kwietnia 2005 roku, o godz. 21.37 otworzyła się przed Nim – słudze Ewangelii i świadku Chrystusa Obecnego – wieczność. Wracamy w tych dniach do wspomnień ostatnich dni życia Ojca Świętego. Ich obraz jakże mocno wrył się w świadomość milionów. Droga Krzyżowa w Colosseum, w której Jan Paweł II uczestniczył – przez przekaz telewizyjny – wsparty o Krzyż. Krzyż, którym tak mocno naznaczone było jego życie. Niedziela Wielkanocna 2005 roku, kiedy ostatni raz z okna Pałacu Apostolskiego udzielił błogosławieństwa „Urbi et orbi”. Powraca dźwięk dzwonów Bazyliki Świętego Piotra oznajmiających światu o odejściu do Domu Ojca namiestnika Chrystusowego. Wspomnienie nagłego wiatru, który zatrzasnął księgę Ewangelii leżącą na Jego trumnie. Słów homilii kardynała Josefa Ratzinger: „Możemy być pewni, że nasz ukochany Papież stoi teraz w oknie domu Ojca, patrzy na nas i nam błogosławi. Tak. Błogosław nam, Ojcze Święty”.

Umiłowani! Bóg patrzy na serce człowieka... Wpatruje się w nie Kościół, który Duch Święty czyni „świątynią Boga żywego” (2 Kor 6,16). Zbliża się niedziela Miłosierdzia Bożego Roku Pańskiego 2011, dzień beatyfikacji Sługi Bożego Jana Pawła II. Tego dnia Kościół, w osobie Papieża Benedykta XVI, uzna, „iż Czcigodny Sługa Boży Jan Paweł II cieszy się chwałą nieba: stoi przed obliczem Boga, wpatruje się w Niego „twarzą w twarz” (1 Kor 13,12).[z Listu pasterskiego Episkopatu Polski przed beatyfikacją Jana Pawła II]. Będzie to dzień radości, wdzięczności, chwały. Spełnią się słowa z homilii kardynała Ratzingera: „Błogosław nam, Ojcze święty” – Błogosławiony Janie Pawle II.

W wielkopostny namysł nad naszym życiem włączmy postać Jana Pawła II, świadka nadziei, pasterza Kościoła powszechnego i duchowego Ojca naszej ojczyzny. Tyle razy przypominał nam, abyśmy dochowali wierności dziedzictwu wiary, chrześcijańskiej tożsamości, ojczystej kultury, temu wszystkiemu, „co Polskę stanowi”. Tyle razy prowadził nas ku Matce Jezusowej danej na obronę naszego narodu. Uczestnik drogi narodu przez trudny, powojenny czas. Syn Ojczyzny, którą znał i kochał. W kalendarium przyszłego Papieża utrwalony został również czas jego modlitwy na dróżkach wejherowskiej Kalwarii. Był tu z grupą krakowskich studentów w 1953 roku. Już za niespełna miesiąc Błogosławiony – nasz orędownik w niebieskiej ojczyźnie...

3. Patronuje waszej świątyni Chrystus Król

Umiłowani! W czytaniach dzisiejszego dnia rozbrzmiewa także głos przestrogi i upomnienia. Święty Paweł Apostoł przestrzega przed udziałem „w bezowocnych czynach ciemności”. Nasze duchowe zbliżenie się do męki Chrystusowej niesie obrazy zła i nieprawości, jakich doświadczył Syn Człowieczy. Pytamy o korzenie zła, o uwikłanie człowieka, a czasem całych wspólnot w niewolę grzechu, o mysterium iniquitatis, którym naznaczone są dzieje człowieka, także naszej ojczyzny.

Ten czas – przeżywany w duchu wiary – pozwala także odkrywać zwycięską obecność krzyża. Znaku zwycięstwa – nad złem, nad nieprawością, nad zbrodnia, „śmiercią, piekłem i szatanem”. Krzyż stanowi znak waszej świątyni. Ten wejherowski dom Boga Żywego to poruszające Sanktuarium Męczeństwa. Trwa w nim pamięć o Piaśnicy – pomorskiej Golgocie czasu II wojny światowej. Miejscu śmierci, eksterminacji, zdrady człowieka. To tam, w pomorskim lesie, miała miejsce kaźń pomorskich i kaszubskich elit: księży, urzędników, nauczycieli, kupców, społeczników... Tych, którzy angażowali się w różny sposób w służbę i pracę dla swej ojczyzny – Polski. Było to także miejsce kaźni wielu rodzin polskich osiadłych na terenie Rzeszy, także Niemców – przeciwników totalitarnego systemu, także pacjentów pomorskich szpitali psychiatrycznych.

Wejherowskie Sanktuarium Męczeństwa to dzieło ks. prałata Daniela Nowaka, organizatora i proboszcza – od 1987 roku – waszej parafii. Dzieło o wielkim wymiarze religijnym i patriotycznym, także artystycznym.. Wyrosłe z chrześcijańskiego ducha, naznaczonego stygmatem miłości do pomorskiej ziemi, do jej trudnej drogi, do ofiary życia tak wielu jej synów i córek, stanowiącej cząstkę doświadczeń narodu. Musimy o tej drodze pamiętać, jeśli chcemy pozostać dziećmi ojczyzny – wiernymi i wdzięcznymi. „Wszystko co stało się udziałem ludzi tej ziemi, wpisuje się w całość tragicznych wydarzeń czasów wojny” – przypomniał Jan Paweł II w Sopocie 6 czerwca 1999 roku. Nie trzeba tymi dziejami manipulować, nie wolno ich tragicznego wyrazu mierzyć miarą aktualnych politycznych zapotrzebowań...

Z jakąż siłą artystycznego przekazu, przemawia ze ścian waszej świątyni tragedia Piaśnickiego Lasu, cząstka tego dziejowego martyrologium, który towarzyszy dziejom Kościoła. Także z pomnika Ecce Patria... To dzieło serca, wiary, miłości. Czcigodny Księże Prałacie, pasterzu parafialnej wspólnoty, przyjmij od swego Biskupa słowa wdzięczności, za to dzieło kapłańskiego trudu. Trwać będzie jako pomnik twej miłości do Kościoła i do pomorskiej wspólnoty – cząstki polskiej ojczyzny.

Patronuje waszej świątyni Chrystus Król. Ten On króluje w ludzkich umysłach, woli i sercu. To dla Jego Imienia, to dla wierności Jego nauce i Jego drodze oddało życie wielu Męczenników Piaśnicy. Pośród nich siostra Alicja Kotowska, zmartwychwstanka, przełożona wejherowskiego konwentu i dyrektorka Gimnazjum i Liceum Żeńskiego. „Przez krzyż i śmierć do zmartwychwstania i chwały – wedle tej dewizy sióstr Zmartwychwstanek – ułożyło się jej życie. Spopielono jej ciało wraz z innymi w Lesie Piaśnickim, aby ukryć zbrodnię. Ale bezowocne są czyny ciemności. Sześćdziesiąt lat później, 13 czerwca 1999 roku, na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie, Jan Paweł II wyniósł tę służebnicę Pańska, pierwszą spośród Męczenników Piaśnickich, do chwały błogosławionych, w gronie 108 męczenników II wojny światowej. Do Błogosławionej Alicji – współpatronki waszej parafii – modlimy się o jej wstawiennictwo za waszą wspólnotą wiary, za Wejherowem, za Pomorzem Gdańskim...

Umiłowani! „Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę/ zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną”. Ciemna dolina nieprawości, przez którą tylu synów i córek naszej Ojczyzny poszło drogą krzyża. W kwietniu przywołujemy pamięć Katynia. Tamtej zbrodni komunistycznego totalitaryzmu, o której świat miał się nigdy nie dowiedzieć. Przez lata trwało katyńskie kłamstwo. Ale było też tak, że wbrew okolicznościom podejmowano z nim walkę – w imię prawdy, nie bacząc na okoliczności.

Rok temu minęło 70 lat od tamtej kainowej zbrodni. W sobotni poranek 10 kwietnia 2011 roku wyleciała do Katynia delegacja polskiego narodu na czele z prezydentem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Lechem Kaczyńskim. Udali się tam w imię Polski, która pamięta, aby na mogiłach polskich oficerów zapalić znicze pamięci i wierności, uczestniczyć we Mszy świętej, w wigilię niedzieli Miłosierdzia Bożego odmówić modlitwę, która każdego dnia obiega świat: Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas i całego świata... Niesiemy w sercach naszych pamięć tego tragicznego poranka smoleńskiej katastrofy, kiedy zastygło w bólu serce ojczyzny i serce każdego z nas.

Za kilka dni pierwsza rocznica tragedii smoleńskiej. Pierwsza rocznica tamtych dni. Wpisanych na trwałe w dziedzictwo polskiej historii. Dni modlitwy, czuwania, pożegnań na drogę wieczności w różnych miejscach ojczyzny. Jakże wiele w tamtych dniach było nadziei, że ta tragedia przyniesie jakąś zasadniczą odmianę i przemianę, wprowadzi ład w polskie życie polityczne i społeczne, ostudzi emocje. Także pozwoli zobaczyć tych, którzy zginęli – szczególnie Prezydenta RP – w prawdzie ich życia, tak często niedostrzeganej, lekceważonej, wyszydzanej.

Pytaliśmy o znaczenie tej śmierci, także w wymiarze ojczyzny, jej dziejowej drogi. W pasterskim słowie napisaliśmy – członkowie Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski – że oddali życie, „aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej, aby prawda o ludobójstwie tysięcy bezbronnych jeńców polskich dotarła do świadomości świata”. Przypominaliśmy słowa Zbawiciela o plonie obfitym, jaki przynosi pszeniczne ziarno, które obumiera, aby wydać plon życia (por. J 12, 24). Oczekujemy z wiarą na ten plon. Oczekujemy na te pędy życia, których wzrostu – ku dobru, ku prawdzie, ku sprawiedliwości – nie przytłumi chwast cynizmu, oschłych, niesprawiedliwych, zapiekłych w niechęci serc. Życie Polskie dalej trwa, stają nowe zadani, wyzwania. Ale nie można zamykać oczu na problemy – jakże ich wiele – które zrodziła tragedia smoleńska. Bo to nie są problemy generowane polityczną grą. Ich źródłem są wrażliwe sumienia, często zranione uczucia – także te o religijnym wymiarze, niepokój o jutro Polski.

Umiłowani! Miarą dojrzałości narodu jest jego troska o historyczna pamięć. Bez niej narody – znana to maksyma – trąca życie. Jeśli pamięć trwa – wiedzą, skąd przychodzą, na czym mają się wspierać, komu i za co mają dziękować.

Żywi wobec zmarłych mają obowiązek pamięci. Obowiązek ten wyrasta przede wszystkim z miłości. Jakże inaczej wyglądałyby polskie cmentarze, gdyby w naszej narodowej wspólnocie zgasło poczucie więzi z tymi, którzy tam spoczywają. Jakże inaczej wyglądałyby ulice naszych miast, gdyby nie przypominały – pomnikami, tablicami, – o tym, co się zdarzyło – godnym uczczenia, pamięci, refleksji.

To z tego ducha wdzięcznej pamięci, powstała ta tablica, którą dziś poświęcamy – upamiętniająca w waszej świątyni ofiary Smoleńska. Jedna z wielu, jakie w ciągu roku powstały w ojczyźnie. Jedna z wielu wyrosłych z ducha miłości. Jedna z tych, które zostały umieszczone w świątyni. Dlatego nie napotkała przeszkód, sprzeciwu w realizacji, nie wywołał pseudodyskusji, że w czymś będzie komuś przeszkadzała. Niech trwa, we wspólnocie wiary i pamięci w wejherowskim Sanktuarium Męczeństwa. Niech przypomina pokoleniom, które będą tu przechodzić, aby wielbić Boga, o ofierze ludzi prawych – ofierze w imię Polski, w imię prawdy, w imię pamięci o katyńskiej zbrodni.

Dusze sprawiedliwych są w ręku Pana. Niech ofiary smoleńskiej tragedii trwają w naszej pamięci, modlitwie, sercach – bo zasłużyli na to swoją życiową drogą, swoją pracą i służbą Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

Na drogach Wielkiego Postu wpatrujemy się w oblicze naszego Pana, Męża Boleści i Króla Wieków. „Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata” (J 9,2). Idźmy za tą światłością. „Zbudź się, o śpiący i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus” (Ef 5,14). Amen.









© Archidiecezja Gdanska

Opublikowane: 2011-04-03 (1188 odsłon)

[ Wróć ]