św. Jan Paweł II

Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi jak Miłosierdzie Boże - owa miłość łaskawa, współczująca,

wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga.

św. Siostra Faustyna Kowalska

Niech wszechmoc miłosierdzia Twego, o Panie, rozsławiona będzie po świecie całym,

niechaj cześć Jego nigdy nie ustanie, głoś, duszo moja, miłosierdzie Boże z zapałem.

bł. ks. Michał Sopoćko

Decydującym czynnikiem w otrzymaniu miłosierdzia Bożego jest ufność.

Ufność Bogu ma być mocna i wytrwała, bez zwątpień i słabości.

św. Matka Teresa z Kalkuty

Największym złem jest brak miłości i miłosierdzia, okrutna obojętność wobec bliźniego,

który wyrzucony został przez margines życia w skutek wyzysku, nędzy, choroby.

Papież Franciszek

Miłosierdzie to jest słowo, które objawia Przenajświętszą Trójcę.

Miłosierdzie to najwyższy i ostateczny akt, w którym Bóg wychodzi nam na spotkanie.

Znowu nadszedł ten piękny, podniosły dzień Roku Liturgicznego. Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa! Boże Ciało! Manifestujemy dziś naszą wiarę w Jezusa Obecnego
w Najświętszym Sakramencie. Prawdę Kościoła. Prawdę naszych serc.

Uroczystość Bożego Ciała - Gdańsk - 26 V 2016 r. - Homilia Ks. Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego.

Jak wielki cud Bóg uczynił

Gdy chleb w Ciało swe przemienił

A nam pożywać zostawił

Ażeby nas przez to zbawić

(pieśń eucharystyczna)

 

Ekscelencje Czcigodni Księża Biskupi!

Kapłani, przewodnicy gdańskiej wspólnoty wiary!

Członkowie wspólnot zakonnych pełniących swą misję w naszym mieście!

Członkowie katolickich stowarzyszeń, ruchów, bractw!

Bracia związkowcy z Solidarności, stróże etosu i godności ludzkiej pracy!

Weterani, kombatanci, bracia i siostry w podeszłym wieku!

Drogie dzieci, które w tym roku po raz pierwszy przyjęłyście do swych serc Jezusa, „dobrego jak chleb”!

Drogie bielanki, które rozścielacie przed Jezusem kobierzec
z kwiatów!

Umiłowani Bracia i Siostry, uczestnicy dzisiejszej procesji eucharystycznej!

Znowu nadszedł ten piękny, podniosły dzień Roku Liturgicznego. Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa! Boże Ciało! Manifestujemy dziś naszą wiarę w Jezusa Obecnego
w Najświętszym Sakramencie. Prawdę Kościoła. Prawdę naszych serc.

 

„Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: To jest Ciało moje za was [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę! Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej (1 Kor 11, 24–26).Usłyszeliśmy te słowa św. Pawła Apostoła w drugim czytaniu.

 

Stanowią swoisty azymut procesji Bożego Ciała. Naszej drogi
z Nim – Chlebem Żywym. Drogi ludu Nowego Przymierza. Naszego „tak” wypowiedzianego Chrystusowi, który pozostał
z nami, towarzyszy naszym drogom, uświęca czas ludzkiego życia. Bo przecież, w Najświętszym Sakramencie Eucharystii – to wielka prawda naszej wiary – „są zawarte prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało i Krew wraz z duszą
i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystus, a więc cały Chrystus (KKK 1374).

Naszego „tak” wypowiadanego sobie nawzajem – członkom katolickiej wspólnoty, braciom i siostrom, z którymi wspólnie idziemy drogą wiary, jedności zasad, hierarchii wartości, porządku życia.

 

Tego jasnego, jednoznacznego „tak” skierowanego także do tych, którzy stoją z boku, patrzą na naszą procesję jako na barwne, niecodzienne zdarzenie. „Tak” wobec tych, którzy odrzucili Chrystusa, nawet z nieukrywaną wzgardą. Do obojętnych, do wrogo nastawionych mówimy: skruszcie wasze serca, dajcie do nich dostęp Chrystusowi, uwierzcie, że to On jest Drogą, jest Prawdą, jest Życiem. Dołączcie do nas! Chodźcie z nami – za Chrystusem!

 

I. Nikt i nic nie przekreśli naszej drogi

Nasza procesja symbolizuję też drogę polskich pokoleń. Trwałą, pewną, sprawdzona, ugruntowaną doświadczeniem wieków. To droga narodu, który zawierzył Chrystusowi. Który swą tożsamość, kulturę, etos budował na żyznym gruncie Chrystusowej Ewangelii. Taka jest prawda! Nikt i nic jej nie przekreśli. Mimo tylu zakusów. Podejmowanych kiedyś. Także teraz. To wiano polskich wieków – kształtowane w szkole Ewangelii wnieśliśmy do zjednoczonej Europy. Znamy jego znaczenie, jego wartość. Także cenę, jaką za trwanie przy wierze ojców plamiły polskie pokolenia w epoce niewoli narodowej, w czasie agresji nazizmu
i komunizmu.

 

Dziś, kiedy dom zjednoczonej Europy poczyna być targany sprzecznościami, ambicjami silnych, narzucaniem rozwiązań, które uderzają w suwerenność państw narodowych, przypominamy, że to, co może jedność europejską ocalić, ugruntować na stabilnej, moralnej podstawie, to powrót do chrześcijaństwa, do życia według zasad Ewangelii, a nie przeciw Ewangelii.

 

Trzeba o tym przypominać. Szczególnie tu, w Gdańsku, mieście symbolu, gdzie padły pierwsze strzały II wojny światowej, wymierzone nie tylko przeciw Niepodległej Rzeczypospolitej, także przeciw prawom Bożym, przeciw chrześcijańskiej osnowie dziejów Europy.

 

Umiłowani!

Procesją wiary przeszliśmy ulicami królewskiego Gdańska. Wiele na nich śladów twórczych żywotów pokoleń odeszłych do wieczności. Ludzi wiary, nadziei, miłości – idących przez swój czas tak jak my, drogą ukazaną przez Chrystusa, motywowaną wiarą chrześcijańską.

 

Procesyjnym orszakiem szliśmy od Bazyliki Mariackiej, wzniesionej na chwałę Matki Jezusowej – Gwiazdy Morza. Na poszczególnych stacjach słuchaliśmy słów Ewangelii, przedkładaliśmy Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu nasze intencje, zanosiliśmy błagalne suplikacje: Święty Boże, Święty mocny…

 

Tak jak to czyniliśmy przed rokiem, przed laty, tak jak będą to dalej czynić gdańskie pokolenia, aż do dnia ostatniego, kiedy Jezus przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a Królestwu jego nie będzie końca.

Teraz, wieńcząc naszą wędrówkę, zgromadzeni, jako „żywe kamienie”, zebrane w celu „budowania duchowej świątyni” (1P 2, 4-5), wszczepieni w Chrystusa przez Ducha Świętego, uczestniczymy w wielkim sakramencie naszej jedności
z Chrystusem Zmartwychwstałym, w misterium Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej.

 

 

 

II. „Dajcie im jeść”

Pierwsze czytanie z Księgi Rodzaju postawiło przed naszymi oczyma postać Melchizedeka, króla Salem i kapłana „Boga Najwyższego. To on, jako dziękczynienie Bogu za zwycięstwo odniesione przez Abrahama, złożył ofiarę z „chleba i wina”. Uważany jest za Starotestamentową figurę Chrystusa. „Ty jesteś kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka” – tak do Chrystusa zwraca się Psalmista.

 

To Chrystus Pan, „wieczny kapłan”, ustanowił Eucharystię – zawsze aktualną ucztę Ostatniej Wieczerzy i swej Męki Krzyżowej – mówi o tym św. Paweł Apostoł w drugim, wspomnianym już czytaniu, mszalnym.

 

To Chrystus zaprasza bezustannie tych, którzy Mu zawierzyli, na ucztę miłości. Ma ona zgoła inny charakter niż przyjęcia, którymi umilamy sobie godziny życia. To uczta, która ma zaspokoić głód Boga, pragnienie życia wiecznego. To o niej, pod sztafażem sceny rozmnożenia chleba i ryb, mówi Łukaszowa Ewangelia.

 

W Łukaszowym opisie rozmnożenie chleba ukazana jest też rola, jaką będą spełniać ci, których Chrystus posyła, czyni współtwórcami tej uczty. W ewangelicznej scenie są to apostołowie. Później będą nimi ich następcy, biskupi i kapłani. To do nich, wtedy i później, kieruje Jezus polecenie: „Dajcie im jeść”. To oni, z Jezusowego mandatu, stają się szafarzami
i stróżami eucharystycznego cudu: przemiany chleba w Ciało Jezusowe, wina w Jego Przenajświętszą Krew.

 

Pozdrawiam was, drodzy Bracia Kapłani w tym szczególnym dniu. Dziękuję za waszą posługę, wierność Kościołowi, Chrystusowi, także waszemu Biskupowi. Za ewangeliczny siew
w naszej Archidiecezji. Za waszą jedność i oddanie tym, do których zostaliście posłani – Ludowi Bożemu podążającemu za Chrystusem ku zbawieniu.

Dziś to zaproszenie na Chrystusową ucztę biegnie także ku Wam, drodzy uczestnicy procesji Bożego Ciała. „Bądźże pozdrowiony anielski Chlebie! W tym tu Sakramencie wielbimy Ciebie!”

 

Przyjmijcie to zaproszenie, otwórzcie swe serca na dar Bożej miłości, na Chleb Zbawienia. Bowiem dla nas, katolików, uczta eucharystyczna stanowi podstawę życia w Chrystusie, naszego
z Nim zjednoczenia: „Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie” (J 6,57).

Dziś podczas tej szczególnej celebracji Eucharystycznej, powtarzamy z wiarą słowa dawnej pieśni: „Witaj Jezu, Synu Maryi, Tyś jest Bóg prawdziwy w świętej Hostyi”.

 

Witaj pośród nas, w królewskim Gdańsku!

Witaj pośród wspólnoty, która szła jego ulicami w procesji wiary
i zawierzenia w Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa!

 

III. Pomorskie Porta sancta

Tegoroczna procesja ma miejsce w roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia ogłoszonego przez Ojca Świętego Franciszka. Roku szczególnej łaski ofiarowanej wiernym. Otwarły się dla was szeroko Bramy Miłosierdzia, ustanowione w wielu świątyniach. Także – wiecie o tym – w świątyniach naszej archidiecezji na czele z Archikatedrą Oliwską z Bazyliką Mariacką.

 

Przekraczajcie, Bracia i Siostry, nasze gdańskie, pomorskie Porta sancta. SymbolizująceChrystusa, który o sobie powiedział: „Ja jestem brama. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony” (J 10, 9). Bo tylko przez Chrystusa i z Chrystusem prowadzi droga do zbawienia!

Doświadczajcie miłości Boga, który pociesza, daje nadzieję. Trzeba tylko przejść Porta sancta. Połączyć to przejście
z sakramentem pojednania, uczestnictwem we Mszy świętej, wyznaniem wiary, modlitwą w intencji Ojca Świętego, refleksją nad miłosierdziem, aby doznać łaski odpuszczenia grzechów, rozpocząć – jakby na nowo – drogę swego życia.

 

Kościół prawdę o Miłosierdziu Bożym stawia od lat w centrum swego nauczania. Rozważa, pogłębia, dzieli się ze wspólnotą wiernych prawdą o tym, że Bóg mimo ludzkiej niewierności, mimo grzechu, który wciąż daje o sobie znać, jest wobec nas Tym „który przebacza” (por. Wj 34, 9). Bogiem „miłosiernym
i litościwym, cierpliwym, bogatym w łaskę i wierność” (por Wj 34, 6).

 

Papieże naszej epoki: Święty Jan Paweł II, nazywany Papieżem Bożego Miłosierdzia, Benedykt XVI, Franciszek przypominają nam, że miarą naszego chrześcijańskiego autentyzmu, naszego przylgnięcia do Chrystusa jest postępowanie wedle wymogów miłości miłosiernej.

 


IV. Potrzeba miłości miłosiernej

Umiłowani!

Bardzo nam potrzeba tego swoistego zastrzyku miłości miłosiernej. Odczuwa się – w wielu przejawach polskiego życia – zjawisko, które określić można wyhamowaniem miłości miłosiernej. A przecież to ona tworzy przestrzeń autentycznej wspólnoty, empatii, szacunku. Potrzeba jej w naszym życiu,
w naszych kontaktach z innymi, także w gremiach służby publicznej.

 

Wielu spraw, problemów, politycznych zawęźleń nie rozpatrzy się właściwie, nie rozwiąże, nie oceni trafnie, jeśli się z premedytacją poniecha, odrzuci na bok, przekreśli imperatyw miłości miłosiernej. Co wtedy zostanie? Nieukrywana satysfakcja
z trudności tych, w których rękach znalazł się ster ojczyzny? Szukanie pod obcym niebem popleczników dla spraw, które winno się rozwiązać we własnym gronie? Nie licząca się
z oczekiwaniami społecznymi strategia permanentnej niezgody, sporu, negacji? Agresja epitetów zamiast powagi racji
i argumentów?

 

Ta sytuacja ma swoją przeciwwagę. Antidotum. Trzeba o tym pamiętać. Szczególnie w taki dzień jak ten. Dzień chwały Chrystusa Obecnego. Chrystusa Obecnego w polskim dziś, w postawach ludzi, w dziełach społecznej miłości, w odpowiedzialnym działaniu na rzecz dobra wspólnego, w trafnych decyzjach, o szerokim społecznym wymiarze. Choćby w rozbłysku nadziei, że zaczną wracać ludzie młodzi Polacy, dla których zawodowych umiejętności, twórczych ambicji zabrakło miejsca przy stole Ojczyzny.

 

Chrystusa Obecnego w polskich rodzinach. Idących chrześcijańską drogą. Jakże wymownym dowodem tego jest ta gromada dzieci pierwszokomunijnych. Dzieci gdańskich, katolickich rodzin.

 

Chrystusa Obecnego we wspólnotach parafialnych, rezerwuarach miłości miłosiernej adresowanej do starszych, słabych, potrzebujących. Miejscach różnorodnych inicjatyw i działań, które służą wzrostowi ducha, wiedzy religijnej, umacnianiu katolickich fundamentów.

 

Także w otwartości młodego pokolenia na głosy przeszłości, na wartość historycznej pamięci: rozpoznawanej, umacnianej, stawianej za wzór. Jakże to wymowne, że dziś wzorem dla wielu młodych, stała się 18-letnia Inka, sanitariuszka z 5 Wileńskiej Brygady AK, stracona przez komunistów w więzieniu przy Kurkowej. Jej przekazane w więziennym grypsie słowa: „Zachowałem się jak trzeba”, stają się dziś drogowskazem, mottem postawy wobec wyzwana i zasadzek naszej epok. Stanął jej pomnik w Gdańsku.

Umiłowani!

Przed nami, jako katolicką wspólnotą polskiego narodu, niebawem stanie ważne wyzwanie: Światowe Dni Młodzieży, pielgrzymka Ojca Świętego Franciszka do ojczyzny św. Jana Pawła II. Mam pewność, że temu wyzwaniu sprostamy. Setkom tysięcy młodych ludzi, którzy do nas przyjadą, pokażemy oblicze Polski przyjaznej, gościnnej, wiernej swojej chrześcijańskiej drodze, rozpoczętej 1050 lat temu w godzinie Chrztu Polski, który stworzył podstawy polskiej państwowości, kultury i tożsamości chrześcijańskiej.

 

V. Gdańszczanin z powinności Serca

Za chwilę Ten, któremu towarzyszyliśmy w Jego chwalebnej drodze ulicami Gdańska, Jezus Chrystus, zaprosi nas na ucztę miłości – ofiaruje nam swe Święte Ciało, które – jak naucza Katechizm Kościoła Katolickiego – „utożsamia nas z Jego Sercem, podtrzymuje nasze siły w czasie ziemskiej pielgrzymki, budzi pragnienie życia wiecznego i już teraz jednoczy nas
z Kościołem niebieskim, ze świętą Dziewicą Maryja i wszystkim świętymi”.

 

W modlitwie dziękczynienia za ten dar pamiętajmy też o tych, przed którymi otworzyła się wieczność. Niech dziś popłynie szczególna modlitwa pamięci i wdzięczności za zmarłego 3 maja śp. Księdza Arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego, piątego biskupa gdańskiego, pierwszego Arcybiskupa Metropolitę Gdańskiego.

 

Szedł za Chrystusem drogami swego twórczego, bogatego życia – kapłana Zgromadzenia Księży Misjonarzy, rektora gdańskiego Wyższego Seminarium Duchownego, biskupa pomocniczego, Pasterza Diecezji a potem Archidiecezji Gdańskiej. Biskupa modlitwy, apostolskich czynów i biskupa Ojczyzny – uczestnika
i promotora zdarzeń o historycznym wymiarze. Gdańszczanina
z wyboru i powinności Serca. Waszego Pasterza, który wiele razy, tak jak to teraz czynię ja, jego następca, niósł ulicami Gdańska Chrystusa Eucharystycznego i głosił Jego chwałę. Niech Bóg da mu pić ze źródła wody życia. Prośmy o to w naszej modlitwie.

Umiłowani Bracia i Siostry!

Dziękuję za to piękne świadectwo naszej wspólnoty, za drogę
z Chrystusem i za Chrystusem ulicami naszego Gdańska. Kończę. Bowiem:

Pan Jezus już się zbliża,
już puka do mych drzwi,
Pobiegnę Go przywitać,
z radości serce drży.

 Amen.

Kuria Metropolitalna Gdańska

ul. Biskupa Edmunda Nowickiego 1
80-330 Gdańsk Oliwa

tel.:(+48 58) 552-00-51
fax.: (+48 58) 552-27-75
kuria@diecezja.gda.pl

od poniedziałku do piątku w godz. 9.00 - 13.00