św. Jan Paweł II

Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi jak Miłosierdzie Boże - owa miłość łaskawa, współczująca,

wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga.

św. Siostra Faustyna Kowalska

Niech wszechmoc miłosierdzia Twego, o Panie, rozsławiona będzie po świecie całym,

niechaj cześć Jego nigdy nie ustanie, głoś, duszo moja, miłosierdzie Boże z zapałem.

bł. ks. Michał Sopoćko

Decydującym czynnikiem w otrzymaniu miłosierdzia Bożego jest ufność.

Ufność Bogu ma być mocna i wytrwała, bez zwątpień i słabości.

św. Matka Teresa z Kalkuty

Największym złem jest brak miłości i miłosierdzia, okrutna obojętność wobec bliźniego,

który wyrzucony został przez margines życia w skutek wyzysku, nędzy, choroby.

Papież Franciszek

Miłosierdzie to jest słowo, które objawia Przenajświętszą Trójcę.

Miłosierdzie to najwyższy i ostateczny akt, w którym Bóg wychodzi nam na spotkanie.

To już szósty dzień Gdyńskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Jakie nastroje wśród pielgrzymów?
Pielgrzymi 31 lipca wyruszyli z Warlubia do Świecia. - To jakieś 30 kilometrów. Pogoda jest najlepsza jaką można sobie wymarzyć - nie ma ani wielkiego upału ani deszczu. Idzie wciąż około 100 pielgrzymów, 4 księży, 6 kleryków i jeden diakon. Atmosfera jest świetna - mówi Dominik Knaak, uczestnik pielgrzymki.
Jak przyznaje najtrudniejsze chwile mają już za sobą. - Piąty dzień pielgrzymowania był kryzysowy z co najmniej trzech powodów. Po pierwsze dlatego, że był to najdłuższy z dotychczasowych etapów - 37 kilometrów. Po drugie dlatego, że od obiadu do noclegu towarzyszył nam las, asfalt i długie proste. Prawie żadnych zakrętów. Po trzecie - pojawiło się sporo dużych pęcherzy, przez co atmosfera stała się nieco napięta. Jednak wszystkie kryzysy zostały zażegnane. Dziś jest już lepiej - opowiada Dominik.
- Taki to już urok pielgrzymki, wspólnego przebywania ze sobą. Jesteśmy jak rodzina i razem dzielimy radości. Ale nawet w najbardziej zgranej rodzinie pojawiają się konflikty - na szczęście u nas są tylko te małe - dodaje.
W niedzielę konferencję na temat Matki Bożej wygłosił ks. Mariusz Parusiński. - Maryja odkryła w sobie Pana Boga i bezgranicznie Mu zaufała. A potem się tym podzieliła. Matka Boża musiała całkowicie zmienić swoje życiowe plany. Dowiedziała się, że będzie w ciąży. W dodatku nie ze swoim mężem. Za to groziło jej ukamienowanie. A jednak Ona zaufała. Mało tego. Maryja zaufała i z radosną nowiną poszła w świat.
- My też niesiemy Jezusa. Głosimy Go. Całym sobą. Swoim życiem, postępowaniem, słowem, przykładem. Warto w tym kontekście zadać sobie pytanie: Czy inni, napotykając nas na swojej drodze, uradują się i pomyślą: "Widzę Chrystusa"? 


Kuria Metropolitalna Gdańska

ul. Biskupa Edmunda Nowickiego 1
80-330 Gdańsk Oliwa

tel.:(+48 58) 552-00-51
fax.: (+48 58) 552-27-75
kuria@diecezja.gda.pl

od poniedziałku do piątku w godz. 9.00 - 13.00